Radosne chwile
luty 14, 2008
Czasem gdy jest już ciemno, a za oknem pada puszysty śnieg siadam wraz z moim mężem i wspólnie przeglądamy nasze zdjęcia ślubne. Bardzo lubię takie chwile, można wtedy uciec od otaczających nas problemów i zapomnieć o szarości tego świata. Uwielbiam wspominać te radosne chwile, kiedy świat leżał u naszych stóp. Byliśmy wtedy młodzi, bez pamięci zakochani w sobie i w naszych marzeniach. Większość z nich udało się nam zrealizować i spełnić oczekiwania nasze, i naszych najbliższych. Mój mąż zawsze wspomina wszystkie zabawne sytuacje z tego dnia, jak cioci odpruł się zamek i w pewnym momencie sukienka jej się rozeszła, jak mój mały chrześniak wpadł na tort i tylko dzięki refleksowi mojego taty dało się uratować z niego co nieco. Ja natomiast wspominam chwile w kaplicy i moment przysięgi, jak wkładaliśmy sobie obrączki. Ten właśnie moment przedstawia nasza fotografia ślubna, która znajduje się w sypialni, tak byśmy mogli na nią patrzeć kiedy zasypiamy, i kiedy się budzimy. Zdjęcia ślubne to wspaniała i nieoceniona pamiątka, nasza pociecha już rozumie to wszystko co do niej mówimy i bardzo często towarzyszy nam podczas tych wspomnień. A ja jestem wdzięczna naszemu fotografowi, że z taką precyzją przedstawił nasz najważniejszy dzień w życiu. Idealnie przedstawił nas w taki sposób, że zdjęcia wyglądają tak naturalnie, a jednocześnie są dopracowane do ostatniego szczegółu. Już wiem, że warto było zadbać o to, by fotograf był profesjonalistą z długoletnim doświadczeniem, tak by potrafił ukazać nasze ukryte wnętrze, by po latach z łezką w oku patrzeć na te fotografie i wspominać z radością te wyjątkowe chwile.